Brexit zmienił reguły handlu PL-UK w sposób, który nadal zaskakuje polskich przedsiębiorców pięć lat później. Przed 31 grudnia 2020 wystarczał VAT-UE i CMR — dziś każda przesyłka B2B między Polską a Wielką Brytanią wymaga formalnej deklaracji celnej, kodu HS, EORI GB i znajomości procedur HMRC.
Średnia firma e-commerce sprzedająca do UK obsługuje 40-200 deklaracji rocznie. Średnia firma transportowa serwisująca trasę PL-UK — 500-2,000 deklaracji rocznie (T1, ENS, GMR).
Każda nieprawidłowa deklaracja to ryzyko: kary HMRC ustalane indywidualnie, zatrzymanie ciężarówki na granicy (koszty magazynowania £150-£500/dzień), straty kontraktów z UK customers wymagających prawidłowej dokumentacji. Trzy zmiany regulacyjne wprowadzone w 2024-2025 (CDS migration, BTOM Phase 5, ENS S&S GB od stycznia 2025) zaostrzyły wymagania — i wymusiły profesjonalizację po stronie polskich eksporterów.
Wbrew oczekiwaniom z 2021 roku, handel PL-UK nie spadł po Brexicie — wręcz odwrotnie. Polska pozostaje jednym z ważnych partnerów handlowych UK (aktualne dane: UK Trade and Investment Factsheets). To oznacza, że polskie firmy nie tylko muszą obsługiwać Brexit — muszą go dobrze obsługiwać.